Nowa Zelandia pod namiotem /\*/\*/\

Nowa Zelandia pod namiotem /\*/\*/\

Planujecie wyjazd do Nowej Zelandii, roadtrip po tym kraju, spanie pod namiotem lub w campervanie? Po pierwsze, gratulujemy pomysłu! Fantastyczna sprawa! Po drugie, dobrze trafiliście 🙂 ponieważ w tym poście podzielimy się z Wami wszelakimi informacjami praktycznymi związanymi z organizacją takiego wyjazdu przed przylotem i już na miejscu. Jak zorganizować transport? Ile kosztują kempingi? Gdzie najlepiej kupić sprzęt? Co trzeba ze sobą zabrać? Czy opłaca się relokować auto? Jest mnóstwo takich pytań ale Nowa Zelandia pod namiotem wcale nie jest tak skomplikowana jakby się to mogło wydawać!

Transport

To czym będziemy podróżować ma ogromne znaczenie i w zasadzie przygotowania do wyjazdu będą podporządkowane temu czynnikowi. Temat okazał się być na tyle obszerny, że poświęciliśmy mu osobny wpis. Jeżeli zastanawiacie się więc jaki środek transportu wybrać, zapoznajcie się z naszym postem Czym w podróż po Nowej Zelandii.

Sprzęt

Wybierając się Do Nowej Zelandii pod namiot, przyda się oczywiście sprzęt kempingowy. Dobry namiot i śpiwór to oczywiście podstawa, ale na tym nasz ekwipunek się nie kończy. Czy warto brać swój sprzęt czy kupić na miejscu? To zależy, ale postaramy się trochę rozwinąć temat produktami

Namiot

Pogoda w Nowej Zelandii bywa kapryśna, dlatego dobry namiot to ważna sprawa. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim nieprzemakalność, wagę i łatwość rozkładania, z czego nieprzemakalność jest tym parametrem obowiązkowym. Wagę trzeba dostosować do tego czy mamy własny środek transportu czy nie, a rozkładanie tylko dla naszej wygody i oszczędności czasu.

 

Śpiwór i karimata

Jeżeli chodzi o to na czym będziesz spać, wybór oczywiście należy do Ciebie. Najłatwiejsze w obsłudze są oczywiście karimaty czy karimaty samopompujące, za którymi przemawia też waga. Pompowany materac z kolei daje większą izolację od ziemi, ale jest cięższy i wymaga nakładu czasu i pompki.

Śpiwór, natomiast, obok namiotu, jest kwestią kluczową. Niech Cię nie zwiedzie te 25 stopni w ciągu dnia. W nocy i tak będzie zimno albo bardzo zimno! Zapoznaj się z normalnymi temperaturami w okresie, w którym się wybierasz i wybierz odpowiedni śpiwór. Nie pożałujesz!

My byliśmy w lutym, czyli późnym latem i temperatura na południu potrafiła spaść poniżej zera. Mieliśmy śpiwór (parametry 5-15, min. 2 stopnie) dodatkowo Hanson dał nam swój koc, spaliśmy na pompowanym materacu, w odzieży termicznej i czapkach i czasem nadal marzliśmy.

Nowa Zelandia pod namiotem

Sprzęt do gotowania

Jeżeli będziesz podróżować w naturze i spać głównie na kempingach, musisz zaopatrzyć się w podstawowy sprzęt do gotowania.

Dla podróżujących samochodem nie będzie to wielkim problemem. Kuchenka gazowa na wkłady, garnek, patelnia i podstawowe przybory kuchenne załatwią sprawę. Produkty te są na ogół powszechnie dostępne i tanie.

O czym jeszcze warto pomysleć? O stoliku i krzesełkach. Darmowe lub budżetowe kempingi nie mają miejsc przeznaczonych na przygotowanie posiłków. Jeżeli nie chcesz tego robić na ziemi, musisz zadbać o to sam.

Jeśli nie masz 4 kółek, poszukaj mini produktów lub tych typu 2 czy 3 w jednym. Można dostać mini kuchenki turystyczne, menażki, wielofunkcyjne sztućce, etc. Oceń swoje potrzeby i dokonaj praktycznego wyboru.

Nowa Zelandia pod namiotem

Nowa Zelandia pod namiotem

Rzeczy przydatne

Jeżeli chodzi o garnki, warto zwrócić uwagę żeby były one z cienkiego materiału. W ten sposób woda czy jedzenie szybciej się zagrzeje i zużyjemy mniej gazu.

Fajnie mieć też kubki termiczne lub termos. W przeciwnym razie herbatka szybko nam ostygnie.

Brać sprzęt czy kupić na miejscu?

Dobry, wysokiej jakości sprzęt kempingowy to w Nowej Zelandii spory wydatek. Także jeśli masz ekwipunek o fantastycznych parametrach i nie jest problemem zabranie go ze sobą, zrób to! Natomiast zakup przeciętnych namiotów, śpiworów etc. w znośnej cenie jest wykonalny, a nawet są opcje bardzo budżetowe, o czym poniżej.

Tematu brania ze sobą garów nawet nie poruszamy 😉

Gdzie kupić sprzęt?

Jeżeli potrzebujecie zaopatrzyć się w sprzęt lub akcesoria kempingowe na miejscu, polecamy szczególnie 2 opcje, w zależności od preferencji.

Oczywiście budżetowym rozwiązaniem (a także ekologicznym i świadomym) jest kupno rzeczy używanych. Bardzo często ludzie sprzedają całe zestawy: namiot, śpiwór karimata i gadżety kuchenne . Jest to dobra okazja żeby za niewielką cenę i za jednym zamachem zaopatrzyć się we wszystko czego nam potrzeba. Można tez szukać pojedynczych przedmiotów Gdzie szukać takich ofert? Najlepiej i najsprawniej działa, dostępna również od niedawna w Polsce, funkcja Facebook Marketplace. Na dolnym pasku aplikacji opcji mamy ikonę straganu, która przenosi nas na wirtualne targowisko. Ustawiamy miejsce i odległość do jakiej chcemy zawęzić poszukiwania, wpisujemy czego szukamy i wertujemy oferty. Kontaktujemy się ze sprzedającym poprzez wiadomość prywatną i umawiamy na odbiór. Płatność gotówką i gotowe. Wszystko jest proste i czytelne.

Nam udało się kupić cały zestaw: namiot, materac, śpiwór, pompkę, kuchenkę i akcesoria kuchenne za 80$. Cena samego namiotu (nowego) wynosiła 119$, więc się opłacało! A śpiwór i namiot służył nam potem podczas roadtripu po Australii 🙂

Używany sprzęt kupiony w Nowej Zelandii

Druga opcja to zamieszczenie ogłoszenia o chęci kupna danej rzeczy lub całego zestawu na grupie New Zealand Backpackers. Z pewnością ktoś się zgłosi. Sami też możemy szukać tam ofert.

W ten sam sposób można na koniec pobytu wszystko sprzedać.

Jeśli w grę wchodzi tylko zakup nowych rzeczy lub dokupienie brakujących elementów, najsensowniejszym wyborem będzie The Warehouse. Można tam kupić praktycznie wszystko, od sprzętu kuchennego, przez śpiwór, po namiot i wszelkie inne gadżety typu plastikowe talerze i sztućce wielokrotnego użytku czy wspomniane wcześniej kubki termiczne (zestaw dwóch kubków z uchwytem i wieczkiem kosztował 4$, zestaw sztućców dla 4 os – 3$). Ceny są, jak na Nową Zelandię, przystępne a wybór spory.

Wszelkie opisane powyżej informacje odnoszą się głównie do tych co wybrali namiot. Szczęśliwcy od campervanów mają zazwyczaj wszystkie niezbędne rzeczy na wyposażeniu i nie muszą się o to martwić. Natomiast informacje, które zamieszczamy poniżej są już uniwersalne dla wszystkich.

Spanie na dziko czyli freedom camping

Spanie na dziko jest w Nowej Zelandii dozwolone tylko w niektórych przypadkach. Po pierwsze, można to robić jedynie na terenach należących do DOC. Niestety w wielu miejscach, zazwyczaj tych najbardziej atrakcyjnych turystycznie, są ustawione znaki zakazujące freedom campingu.  Po drugie, jeśli już znajdziemy miejsce gdzie nie jest to zabronione, można tam spać tylko w certyfikowanych pojazdach typu self-contained, czyli posiadających zbiornik na wodę, toaletę, prysznic, zlew umożliwiających ich użytkowanie przez 3 dni (bez korzystania z zewnętrznych usług i zrzutu nieczystości). Za spanie na dziko w miejscu niedozwolonym lub w nieuprawnionym pojeździe, oczywiście są mandaty rzędu 200$ i faktycznie strażnicy lubią je wlepiać, zwłaszcza o świcie 🙂

Camper na kempingu w Nowej Zelandii

Kempingi

Przydatne aplikacje

Może zacznijmy od tego jak kempingów szukać. Najlepiej za pomocą specjalnych aplikacji. Tu mamy kilka opcji do wyboru:

Wiki camps – ma chyba największą bazę danych i cieszy się największą popularnością. Można ustawić filtry, które zawężą nam wybór. Aplikacja jest płatna.

CamperMate – darmowa i wcale nie ustępująca Wiki Camps. My używaliśmy tej apki dlatego na jej temat możemy się najwięcej wypowiedzieć. Plusy: można ściągnąć dane i używać offline, prosta w obsłudze i czytelna, łatwe rozróżnienie kategorii kempingu przez kolor, możliwość filtrowania wyników, wyszukiwania stacji benzynowych, pryszniców, pralni, każdy kemping ma ocenę i opinie użytkowników, co jest bardzo przydatne etc. Minusy: mniejsza baza danych.

Rankers Camping NZ – kolejna darmowa apka, bardzo podobna do dwóch poprzednich. Plusy: możliwość wyszukania tras pieszych wędrówek w zależności od czasu jakim dysponujemy. Minusy: mała baza danych.

Rodzaje kempingów

W Nowej Zelandii kempingi możemy podzielić na darmowe, podstawowe (5-12$/os) i holiday parki (12- 35$/os). Pierwsze i drugie są zazwyczaj rządowe i wyznaczone na terenach DOC czyli Departament of Conservation. Darmowe kempingi to zwyczajnie kawałek ziemi a jedynym udogodnieniem jest toaleta „harcerska” lub Toi Toi.

Standard podstawowy często oznacza wodę do mycia rąk lub zmywania a czasem również stolik lub przestrzeń do przygotowania posiłków. Opłatę za noc wraz z częścią kwitu zazwyczaj umieszcza się w tzw honesty box (skrzynka uczciwości) a drugą część kwitu wkłada się za szybę. Rzekomo co noc strażnik dokonuje kontroli płatności, ale w praktyce chyba funkcjonuje to sporadycznie.

Holiday parki są zazwyczaj w rękach prywatnych i mają większość udogodnień: prąd, bieżącą wodę, kuchnię i prysznice (czasem za dodatkową opłatą). Zazwyczaj kosztują one około 15-18$/os ale zdarzają się też tańsze lub, zwłaszcza w miejscach szczególnie atrakcyjnych turystycznie, bardzo drogie. Opłat dokonuje się na recepcji.

Darmowy Kemping w Nowej Zelandii

Prysznice

Spanie na darmowych kempingach wychodzi najbardziej ekonomicznie i wcale nie oznacza tego, że trzeba chodzić brudnym. Oczywiście trzeba zmienić podejście i zaakceptować, że codzienna kąpiel może być niemożliwa. Natomiast co 2 dni można zafundować sobie niedrogi luksus. Gdzie? Praktycznie na każdym basenie za 2-3$ jest opcja skorzystania z ciepłego prysznica, i to bez ograniczeń czasowych. Miejsca takie znajdziecie za pomocą wspomnianych wyżej aplikacji.

A jak nie ma prysznica, można zacisnąć zęby i wejść do lodowatej wody w jeziorze. Po wyjściu jest już cieplutko!

Nowa Zelandia pod namiotem

Woda pitna i użytkowa

Niestety na większości kempingów budżetowych nie ma dostępu do wody pitnej a czasem do żadnej. Zawsze trzeba mieć w samochodzie zbiornik z wodą do picia i użytkową, np. do zmywania naczyń. Naczynia można też próbować umyć na stacji benzynowej lub na kempingu z umywalnią. Zbiorniki z wodą pitną możemy uzupełniać w miejscach do tego wyznaczonych.

Owady

Jak poznać w Nowej Zelandii osobę śpiącą na kempingu? Po pokąsanych kostkach i dłoniach. I to nie komary są tam największą zmorą a sandflies, czyli malutkie, czarne meszki. Są one bardzo aktywne na południowej wyspie, zwłaszcza po zachodzie słońca. Ich ugryzienia strasznie swędzą a ich obecność na kempingu potrafi skutecznie popsuć humor i plany. Są bardzo natarczywe i strasznie denerwujące! Kilka razy zdarzyło nam się odpuścić wieczorne gotowanie bo meszek było tyle, że praktycznie wchodziły do oczu. Zazwyczaj jest ich jednak trochę i można jakoś im zaradzić. Najlepiej ubierać grube spodnie i grube, wysokie skarpetki a ubranie spryskać repelentem. To czy na danym kempingu są te wredne owady czy nie można zazwyczaj przeczytać w opiniach na jego temat zamieszczonych w aplikacji do szukania kempingów.

Na pocieszenie, w Nowej Zelandii jest tylko jeden niebezpieczny pająk white tail (biały odwłok). Jak go zobaczycie, lepiej nie tykać 😉

 

Nowa Zelandia pod namiotem

A osoby spragnione więcej nowozelandzkich widoków, zapraszamy na nasze Pozdrowienia z Nowej Zelandii!

 

Podoba się? Udostępnij... 🙂 Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest