Czym w podróż po Nowej Zelandii? Zbiór informacji

Czym w podróż po Nowej Zelandii? Zbiór informacji

Planujecie wyjazd do Nowej Zelandii, roadtrip po tym kraju, spanie pod namiotem lub w campervanie? Po pierwsze, gratulujemy pomysłu! Fantastyczna sprawa! Po drugie, dobrze trafiliście 🙂 Mamy nadzieje, że po lekturze łatwiej Wam będzie odpowiedzieć na pytanie Czym w podróż po Nowej Zelandii?

Czym w podróż po Nowej Zelandii?

Do Nowej Zelandii nie jedzie się w jedno miejsce. Jest to kraj, który najlepiej przejechać podziwiając malownicze zakątki i zmieniający się, często zapierający dech w piersiach krajobraz. Jakie są opcje, które pozwolą na podróż po tym kraju i nie zrujnują naszych portfeli?

Samochód

Najlepiej mieć do dyspozycji własne 4 kółka, które dadzą nam pełną niezależność i mobilność. Jadąc na wakacje, samochód oczywiście najłatwiej wypożyczyć. Ceny są bardzo różne, w zależności od rodzaju samochodu, wyprzedzenia z jakim dokonujemy rezerwacji, pakietu ubezpieczenia, sezonu itd. W teorii, małe  auto można znaleźć za około 30$ za dzień. Jeżeli nie chcesz płacić za ewentualny udział w szkodzie lub nie masz odpowiedniego limitu na karcie kredytowej, konieczne będzie dokupienie ubezpieczenia za około 20-30$ dziennie. Oprócz tego, trzeba zapłacić za każdego dodatkowego kierowcę, za oddanie samochodu w innym miejscu niż się je wypożyczyło (jadąc na 2-3 tyg ciężko zrobić rundę przez 2 wyspy), czasami za przekroczenie umownego limitu kilometrów. Tak więc, w rzeczywistości wychodzi więcej niż to sugerują kuszące oferty wypożyczalni. Ale zdarzają się i super oferty, także rozważając taką opcję najlepiej poszukać aktualnych informacji w internecie i zastanowić się czy ceny i warunki są do zaakceptowania.

czym w podróż po Nowej Zelandii

Przy dłuższym pobycie w Nowej Zelandii warto rozważyć zakup samochodu lub campervana, który posłuży od razu za miejsce do spania. W Internecie aż roi się od ofert sprzedaży, a dobre samochody szybko znajdują nowych właścicieli. Formalności związane z zakupem własnych 4 kółek nie są skomplikowane i załatwimy je online czy na poczcie (więcej informacji tu). Ceny aut zaczynają się poniżej tysiąca dolarów za starsze osobówki a kończą na kilkunastu tysiącach za odpicowane,  praktycznie jeżdżące domki. To oczywiście kwoty skrajne, ale za 2-4 tysiące powinniśmy móc kupić fajną osobówkę lub sensownego campera. Na koniec pobytu auto możemy sprzedać odzyskując większość pieniędzy, a czasem nawet zarabiając. Wszystko zależy  od stanu, wyposażenia, rodzaju auta (jego atrakcyjności dla backpackerów, bo to jednak będzie grupa docelowa) i przede wszystkim sezonu.

Osobówka czy campervan?

To tak naprawdę temat rzeka i kwestia bardzo indywidualna. Każda z opcji ma swoje plusy i minusy.

Samochód osobowy jest z reguły tańszy w zakupie, wypożyczeniu i w eksploatacji (mniej pali, mniej kosztuje bilet na prom etc.). Dodatkowo, możemy dobrać towarzyszy podróży i dzielić z nimi koszty, dzięki czemu wyjazd będzie tańszy i może też ciekawszy. Osobówki są też bardziej mobilne i nie trzeba obawiać się krętych dróg i podjazdów. Do minusów zaliczymy konieczność posiadania namiotu (chociaż niektórzy uznają to za plus a Nowa Zelandia pod namiotem to też wspaniałe doświadczenie)

Jeżeli chodzi o campervany (mowa tu raczej o vanach przerobionych na campery, aczkolwiek tyczy się to też tych klasycznych, z tym, że to kilka kategorii cenowych wyżej), to zdecydowanie większy koszt zakupu, wypożyczenia i opłat bieżących. Duża część z nich przystosowana jest jedynie dla dwóch osób (z tyłu często znajduje się zamontowane na stałe łóżko), więc nie można wziąć na pokład dodatkowych pasażerów. Większe auta są cięższe, mniej zwrotne i musimy już uważać gdzie się pchamy, bo jak ugrzęźniemy to bez pomocy się nie obejdzie. Na plus przemawia komfort spania na wygodnym materacu, duża izolacja od ziemi i wyższa temperatura niż w namiocie. Nie trzeba też „bujać się” z codziennym rozbijaniem namiotu. No i klimat mieszkania w samochodzie, posiadania swojego „mini domku”. Niektóre auta są naprawdę pięknie urządzone. Dodatkowo, zazwyczaj mają one przestrzeń kuchenną, co znacznie ułatwia codzienne gotowanie.

Czym w podróż po Nowej Zelandii

Relokacja

Inną, bardziej budżetową opcją jest relokacja samochodu. Na czym to polega? Większość wypożyczalni umożliwia swoim klientom zwrot samochodów w innej lokalizacji, a potem potrzebuje aby auto wróciło do punktu startowego. Wtedy w internecie pojawiają się właśnie oferty relokacji, czyli przetransportowania takiego pojazdu z określonego punktu A do B. Opłata za każdy dzień jest symboliczna, zazwyczaj 1 lub 5 $ a dodatkowo możemy otrzymać bak paliwa, pakiet ubezpieczenia lub bilet na prom za darmo.

Brzmi idealnie? Niestety są też minusy. Jednym z nich jest ograniczenie czasowe. Na pokonanie danego odcinka mamy wyznaczoną ilość dni, która nie pozwala na swobodne podróżowanie ani na spontaniczne decyzje a wręcz obliguje do trzymania się trasy i grafiku. Czasem zdarza się opcja dokupienia dodatkowego dnia czy dwóch i wtedy niewielkim kosztem możemy pokonać trasę i jeszcze coś po drodze zobaczyć.

Kolejnym minusem jest ubezpieczenie. Zazwyczaj trzeba za nie dopłacić za każdy dzień aby nie płacić za ewentualny udział w szkodzie. W innym przypadku, pieniądze zostaną zablokowane na karcie kredytowej. Może to być 1 lub nawet ponad 3 tysiące dolarów. Oczywiście najpierw trzeba taki limit na karcie posiadać!

Trzeci minus to losowość i konkurencja. Po pierwsze, nie ma żadnej pewności, że uda się znaleźć auto na wybranej trasie w interesującym nas czasie. Po drugie, nie będziemy jedynymi chętnymi. Oferty trzeba sprawdzać codziennie, kilka razy dziennie a najlepiej ustawić sobie alert na maila lub SMS, a gdy pojawi się dobra oferta, od razu aplikować.

Podsumowując, jest to dobra opcja na budżetowe przejechanie danego odcinka z możliwością zakosztowania stylu roadtripa dla osób z elastycznym kalendarzem.

Najpopularniejsze miejsca, w których można szukać ofert relokacji to Jucy, Transfercar, Hippie Camper, lub zwyczajnie wpisać car relocation NZ w wyszukiwarce.

Czym w podróż po Nowej Zelandii

Autobus

Oprócz klasycznych linii rejsowych, w Nowej Zelandii funkcjonuje sieć autobusów hop on and off, czyli wsiadaj i wysiadaj kiedy chcesz. Mają one ustaloną trasę oraz zaplanowane po drodze atrakcje, a nawet możliwość zakwaterowania w określonym hostelu. Bilety kupuje się na określony czas, od tygodnia do 12 miesięcy. W czasie ważności biletu można albo przejechać zaplanowaną trasę wycieczki, albo realizować swój plan korzystając z autobusu jako środka transportu. Możemy w dowolnej chwili z niego wysiąść (nawet między wyznaczonymi przystankami) a potem złapać kolejny rezerwując miejsce i ustalając miejsce podjęcia przez Internet. Można więc wyszukać po drodze pole namiotowe i być blisko natury, a można spać w hostelu z grupą. Zakwaterowanie oraz wszelkie atrakcje płatne jest dodatkowo i możemy na bieżąco decydować o tym z czego chcemy skorzystać, w zależności od tego na co pozwala nam budżet.

Jest to dobre rozwiązanie dla osób szukających zorganizowanej wycieczki w określonych datach, dla osób bez własnego środka transportu chcących mieć względną mobilność oraz dla samotnych podróżników chcących poznać nowych ludzi.

Najpopularniejsze firmy zajmujące się przejazdami tego typu to Stray i Kiwi Experience.

Czym w podróż po Nowej Zelandii

Autostop

Z tego co słyszeliśmy, autostop w Nowej Zelandii działa dobrze. Zazwyczaj możemy liczyć na podwózkę od lokalnych mieszkańców, ponieważ samochody podróżników często są pełne lub mają zamontowane z tyłu łóżko. Ponoć łatwiej o okazję na północnej wyspie, głównie ze względu na ilość mieszkańców. Na południu może być ciut gorzej na rzadziej uczęszczanych trasach lub z dojazdem do określonego, interesującego nas miejsca położonego z dała od głównej drogi. My sami nie łapaliśmy w NZ na stopa, ale kilka razy braliśmy autostopowiczów 🙂

Travelmates wanted

Jeżeli nie chcesz kupować ani wypożyczać w Nowej Zelandii samochodu, ale nadal cieszyć się mobilnością i towarzystwem, poszukaj innych podróżników z własnym samochodem! Na Facebooku znajdziesz grupy, w których ludzie ogłaszają chęć „przygarnięcia” kogoś do swojego auta w zamian za współdzielenie kosztów benzyny, promu czy po prostu wspólne spędzenie czasu. Możesz skorzystać z oferty podwózki (tzw. lift offer), zwiedzić z kimś określone miejsca lub trafić na super kompana podróży, z którym spędzisz kilka tygodni, a może nawet miesięcy.

Polecamy zapisać się do grupy Backpackers New Zealand, która liczy ponad 40 tys członków i jest idealnym miejscem na poszukiwania towarzyszy podróży oraz prawdziwą kopalnią wiedzy jeżeli chodzi o wszelkie tematy praktyczne czy sprzętowe.

Poszukiwania warto zacząć odpowiednio wcześnie, aby nie tracić czasu na miejscu, ale też nie za wcześnie, bo czyjeś plany mogą ulec zmianie a wiele osób podróżuje spontanicznie. Nie będziesz też jedyną osobą szukającą kompana, więc czynnik konkurencji też warto wziąć pod uwagę. 1-2 tygodnie to optymalny czas na realizację tego planu.

Co wybraliśmy my?

Pojechaliśmy do Nowej Zelandii bez żadnego konkretnego planu, oprócz pierwszych kilku dni, które spędziliśmy z naszym kumplem w Auckland i wspólnym krótkim roadtripie po północnej wyspie. W międzyczasie szukaliśmy ofert relokacji na kolejne odcinki podróży i jednocześnie obserwowaliśmy oferty wspólnych podróży umieszczanych na Facebooku. Wysłaliśmy jedną jedyną wiadomość i w myśl zasady „głupi ma szczęście” nam się udało! Zostaliśmy zaproszeni do wspólnej podróży z Hansonem z USA. Początkowo mieliśmy razem jechać przez 7-10 dni, ostatecznie tak przypadliśmy sobie do gustu, że spędziliśmy razem 3 tygodnie i ze łzami w oczach żegnaliśmy się na lotnisku w Queenstown. A latem tego roku Hanson odwiedził nas w Polsce!

czym w podróż po Nowej Zelandii

Podoba się? Udostępnij... 🙂 Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest