Kolorowe Paraty, rajskie Trindade. Chwila odetchnienia.

Kolorowe Paraty, rajskie Trindade. Chwila odetchnienia.

Mimo przepięknego położenia i wielu atrakcji, atmosfera wokół bezpieczeństwa w Rio De Janeiro mocno nas zmęczyła. Potrzebowaliśmy odetchnąć chwilę z ulgą, dlatego postanowiliśmy odwiedzić kolorowe Paraty, malutkie miasteczko które niegdyś było tętniącym życiem ośrodkiem portowym. Dziś przyciąga turystów nieśpieszną atmosferą, spokojem i wszechobecną historią.

Kolorowe Paraty

Co robić w Paraty? Jest to raczej spokojne miejsce, którego uroku najlepiej doświadczymy zwyczajnie spacerując. O tej porze roku, ze względu na mocne słońce, najlepsze godziny to poranek oraz późne popołudnie, gdy zachodzące słońce pięknie rozświetla niskie budynki.

Całe centrum historyczne zamknięte jest dla ruchu kołowego. W sumie nic w tym dziwnego bo my sami mamy problem, żeby normalnie pieszo poruszać się po tych wyboistych uliczkach. Na tych równiejszych można czasem spotkać riksze i bryczki.

Poranek w Paraty jest bardzo powolny. O 9 miasteczko jest prawie puste, od czasu do czasu można spotkać przechodniów czy handlarzy dopiero rozkładających swoje stragany. Kręcimy się bez mapy pomiędzy wąskimi ulicami, przepełnionymi różnymi, żywymi kolorami okiennic i drzwi. Pomimo wczesnej pory, słońce jest już wysoko i powoli zaczyna być męczące. Postanawiamy wrócić tu raz jeszcze, po południu.

co robić w Paraty

Kilka godzin później miasteczko pokazuje nam zupełnie inne oblicze. Uliczki pełne są przechodniów i straganów a bary i restauracje zdecydowanie nie mogą narzekać na brak klientów. Delikatne światło zachodzącego słońca odbija się na fasadach kolonialnej architektury.

co robić w Paratyco robić w Paraty

 

Rajskie Trindade

„Musicie jechać do Trindade!” mówili nam wszyscy Brazylijczycy, których spotkaliśmy w Paratach. Nie mieliśmy więc innej opcji jak ruszyć na dworzec, skąd mniej więcej co godzinę odjeżdża miejski autobus do Trindade. Podróż trwa mniej więcej 40 min i biegnie przez malownicze, niesamowicie zielone wybrzeże. Stary autobus ledwo podjeżdża pod strome góry na pierwszym biegu a potem pędzi w dół hamując gwałtownie przed każdym zakrętem. Zdecydowanie lepiej przyjść trochę wcześniej i zająć miejsce siedzące. Ludzie wsiadają i wysiadają w nieoczekiwanych miejscach i przewożą rożne tobołki. Ot codzienny widok w podmiejskim autobusie.

Wysiadamy na ostatnim przystanku, skąd już kilka minut spacerem dzieli nas od pierwszej plaży. Mimo dość pochmurnej pogody, wszystkie stoliki plażowego baru są zajęte. Wracamy do drogi i kierujemy się w stronę kolejnej zatoki i kolejnej plaży. Widok jest przepiękny. Z jednej strony ocean a z drugiej głęboka zieleń pionowej ściany gęstego lasu. Wygląda jakby trasa się kończyła, ale wystarczy przejść przez nie za głęboki strumyk i wejść wgłąb lasu. Tym razem droga prowadzi w górę a po drodze mijamy kilka fajnych punktów w ładnym widokiem na całą zatokę Praia del Meio (plaży środkowej). Potem trochę stopni w dół i docieramy do ostatniej, najdłuższej plaży. Tu ludzi jest już bardzo mało. Rozkładamy kocyk i odpoczywamy a Paweł oczywiście idzie skakać na fale.

Co robić w Paraty TrindadeCo robić w Paraty Praia del meio Trindade

W drodze powrotnej oboje śpimy w autobusie jak zabici. Potem jeszcze 15 minut spaceru i wracamy do naszego hostelu.

Gdzie się zatrzymać?

Bardzo polecamy zatrzymać się w Canguru Hostel. Dawno nie pamiętamy tak ciepłego przyjęcia przez pracowników i wolontariuszy! Na powitanie zaprosili nas na shota cachacy! Dostaliśmy masę porad, przegadaliśmy dwa wieczory i poznaliśmy wspaniałych ludzi, na których wsparcie możemy liczyć w każdej chwili dalszej drogi po Brazylii.

Sam hostel jest super położony, zaledwie minutę od plaży i lokalnego supermarketu. Do miasta mamy 15 minut miłego spaceru. Można też złapać autobus albo stopa 🙂

Pokoje i łazienki są duże i czyste, do dyspozycji jest też wyposażona kuchnia, w której rano można napić się parzonej kawy.  Budynek przypomina całkiem sporą willę, z tym, że ściany ozdabia super graffiti. A w deszczowe wieczory można skorzystać z dużej sali kinowej z Netflixem i grami.

 

Podoba się? Udostępnij... 🙂 Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest