Buty trekkingowe Prabos – recenzja

buty trekkingowe prabos recenzja

Buty trekkingowe Prabos – recenzja

Dobre buty trekkingowe w podróży to podstawa! Zwłaszcza jeśli w planach masz górskie wędrówki i kilkudniowe piesze przeprawy w trudnym terenie. Pierwsze 18 miesięcy naszej podróży przeszliśmy w lekkich butach do biegania, a potem na nasz pobyt w Ameryce Południowej dostaliśmy buty trekkingowe Prabos. Dziś, po ponad 9 miesiącach ich używania możemy ewidentnie powiedzieć, że czuć różnicę! Poniżej pełna recenzja butów trekkingowych Prabos.

buty trekkingowe prabos recenzja

Wybór

Zależało nam na butach uniwersalnych, które oprócz wypadów w góry, będziemy mogli nosić też na co dzień. Jako, że wybieraliśmy się do Patagonii, obuwie musiało mieć dobrą membranę wodoodporną, a przy tym oddychać, żeby stopy się nie odparzały.

Po konsultacjach z przedstawicielem Prabos, który zawsze służył nam swoim czasem i dobrą radą, wybraliśmy odpowiednie dla siebie modele.

Paweł zdecydował się na Condoriri, buty za kostkę dla lepszej stabilizacji stopy. W trakcie poprzednich wędrówek wielokrotnie lekko skręcił sobie kostkę i wyższe obuwie miało zapobiec podobnym urazom. Obuwie wykonane jest z jednego płata skory, dzięki czemu jest „szczelne” zarówno dla wody, jak i dla kamyków czy piasku. Dodatkowo, membrana z Goretexu zapewnia ochronę przed przemoczeniem. Podeszwa marki Vibram jest gruba i stabilna. Ponadto buty bardzo ładnie się prezentują i spokojnie można je używać jako casuale.

buty trekkingowe prabos recenzja

buty trekkingowe prabos recenzja

Ja zdecydowałam się na model Nanga, sięgający do kostki, o bardziej sportowym wyglądzie. Przód wykonany jest ze skóry oraz nubuku, a tyły wzmocnione są tworzywem z plastiku. Środek wyłożony jest membraną z Goretexu. Tak jak w przypadku innych modeli, język połączony jest z resztą buta, co zdecydowanie redukuje ilość dostających się do środka kamyków.

buty trekkingowe prabos recenzja

buty trekkingowe prabos recenzja

Waga

Buty nie należą do najlżejszych, ale nie stanowiło i nadal nie stanowi to dla nas problemu. W codziennym użytkowaniu absolutnie nam to nie przeszkadza, a i w plecaku ta waga i rozmiar są do zaakceptowania. Jesteśmy w stanie zmieścić obie pary do przestrzeni przeznaczonej na buty, a na loty wkładamy je na nogi, żeby trochę odchudzić nasz bagaż.

Wygoda

Na początku baliśmy się tak „twardych” butów. Wszystkie buty trekkingowe, które mierzyliśmy dotychczas w różnych innych sklepach były wyjątkowo niewygodne, twarde, sztywne i chyba dlatego wstrzymywaliśmy się z zakupem, przyzwyczajeni do miękkich butów biegowych.

Kiedy jednak przyszły zamówione przez nas Prabosy, byliśmy bardzo pozytywnie rozczarowani! Od początku buty leżały idealnie! Mimo, iż sprawiają wrażenie twardych, w środku są miękkie i idealnie dopasowują się do stopy. Gruba podeszwa Vibram zapewnia nie tylko dobrą stabilizację i przyczpność w każdym terenie, ale także izoluje od zimna i wody.

buty trekkingowe prabos recenzja

Wyższe buty Pawła idealnie stabilizują mu kostkę, przez co ani razu nie miał problemu ze skręceniem. Moje buty do kostki również są bardzo wygodne i mimo moich obaw, zapiętki wcale mnie nie obcierają. Gdybym jednak mogła wybrać jeszcze raz, również zdecydowałabym się na wyższy model, bo jednak czasem wpadają do środka kamyki i bywa to irytujące, zwłaszcza gdzieś na szlaku.

Wodoodporność

We wszystkich modelach butów Prabos zastosowano specjalną membranę z Goretexu wojskowego. Jest on o wiele bardziej odporny na wilgoć, przez co pod tym względem buty są praktycznie nie do zajechania! W końcu firma dostarcza obuwie właśnie dla wojska, policji, straży granicznej, także ewidentnie muszą one spełniać specjalne, wyższe wymogi.

Przez cały czas naszego pobytu w Ameryce Południowej buty przemokły raz (moje, te krótsze), kiedy na lodowcu złapała nas ulewa i potem przez 8 godzin wracaliśmy w pełnym deszczu po szlaku pełnym wody i błota. Niestety w tym przypadku wyższe buty lepiej się sprawdziły. Poza tym miałam na sobie getry wiec cała woda spływała mi do skarpet i do środka butów. Także ciężko nawet stwierdzić czy to przemókł but czy woda wjechała do środka od góry.

Pielęgnacja

Przed pierwszym użyciem zaaplikowaliśmy  na buty  specjalny preparat impregnujący od wilgoci. Potem tylko stosowaliśmy drobną kosmetykę. Buty nie miały z nami łatwo bo używaliśmy ich dużo i intensywnie. Czasem wracaliśmy ze szlaku cali utytłani w błocie. Wystarczyło tylko przetrzeć buty wilgotną szmatką by wyglądały prawie jak nowe.

buty trekkingowe prabos recenzja

Trekking na wulkan Tunguarahua w Ekwadorze. Jak widać lekko nie było!

Najbardziej jednak jesteśmy zaskoczeni stanem wnętrza, głównie pod względem zapachu 🙂 Bo nie ma żadnego. Jak na ilość pokonanych kilometrów w różnych warunkach pogodowych, jest to naprawdę duży plus.  Nie raz spotkało się po drodze backpackera, któremu dryfiło z butów i skarpet. My nigdy nie musieliśmy się obawiać zdjęcia butów w towarzystwie, w samolocie czy autobusie.

buty trekkingowe prabos recenzja

Tuż po przejściu 100 km pieszo przez góry, odpoczywamy w Machu Picchu.

Podsumowanie

Nasze buty trekkingowe Prabos możemy z czystym sumieniem polecić wszystkim wybierającym się w nieco chłodniejsze tereny oraz wszystkim szukającym obuwia o dobrych parametrach jeżeli chodzi o odporność na wodę. Sprawdzą się też idealnie u osób z wystającymi kośćmi śródstopia, którzy narzekali na obtarcia w innych butach. Dodatkowo wyższy model za kostkę będzie odpowiedni dla osób mających tendencję do skręceń.

Z pewnością nie są to buty dla liczących każdy gram bagażu (tak, znamy takich co potrafią powiedzieć „Przecież to waży 200 gram więcej!”). W takich przypadkach polecamy się zapoznać się z alternatywą butów ultra lekkich, które także znajdziecie w ofercie firmy.

Najnowszą kolekcję butów Prabos można zobaczyć oraz kupić w ich sklepie internetowym.

Podoba się? Udostępnij... 🙂 Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest