Jaki aparat dla podróżnika? Recenzja Sony a6000 i obiektywu SEL 18-200mm

aparat_dla_podroznika

Jaki aparat dla podróżnika? Recenzja Sony a6000 i obiektywu SEL 18-200mm

Zanim rozpoczęliśmy naszą podróż dookoła świata żadne z nas nie interesowało się robieniem zdjęć i nie myślało na poważnie o fotografii. Przed wyjazdem stwierdziliśmy jednak ze jest to najlepszy moment żeby kupić sobie pierwszy aparat i zacząć uczyć się cykać fotki. Widzieliśmy ze w kolejnych miesiącach czy latach będziemy w wielu niezwykłych miejscach, które na pewno warto będzie uwiecznić… No i tak poza tym mieliśmy w planie uruchomienie bloga wiec wiadomo było ze będzie potrzebny jakościowy kontent 😉 I wtedy pojawiło się pytanie: jaki jest najlepszy aparat dla podróżnika? Zależało nam na czymś małym, dostępnym cenowo i o najlepszym stosunku cena – jakość.

Zakup i pierwsze wrażenia

Po kilku tygodniach ‚researchu’ wybór padł na Sony a6000 jako ze miał być dobrym i lekkim aparatem z wymienną optyką za rozsądne pieniądze. Do tego w planie mieliśmy kręcenie filmów na media społecznościowe i jakość Full HD była dla nas zdecydowanie wystarczająca. Dodatkowo, aparat super prezentuje się wizualnie. Do wyboru są 3 wersje kolorystyczne: biała, czarna i srebrna. Nam najbardziej przypadła do gustu ta ostatnia, przypominająca stylistykę retro.

↑ Sony a6000 ze standardowym obiektywem (po kliknięciu w zdjęcie zobaczyć możecie pełną specyfikację aparatu na stronie Sony);

źródło: sony.pl

 

No i kupiliśmy ten super nowoczesny sprzęt, ustawiłem go na AUTO, zabrałem na nasza imprezę pożegnalną jeszcze w Warszawie… i… zalałem go drinkiem 😐 Tego wieczoru fotek nie zrobiłem bo aparat zaczął ostro wariować i myślałem ze to już koniec naszej przygody z fotografią… Na szczęście po nocy spędzonej w ryżu znowu działał normalnie 🙂 Na wszelki wypadek oddaliśmy go do serwisu, ale powiedzieli nam, że nie ma co ruszać skoro już działa i ruszyliśmy w drogę.

Po dotarciu do Tajlandii okazało się że oprócz opcji AUTO, Sony a6000 ma sporo innych ustawień i można na nim zrobić wszystko to co na sporo większych lustrzankach! Poznaliśmy najpierw tryb pierwszeństwa przesłony A (aperture priority), dzięki któremu można kontrolować głębię ostrości, a potem gdy się trochę podszkoliliśmy do gry wszedł tryb manualny M, w którym mieliśmy pełną kontrolę nad wszystkimi ustawieniami aparatu. Rozpoczęła się nasza nauka sztuki jaką jest fotografia. Każdego dnia wielokrotnie naciskaliśmy spust migawki i za każdym kolejnym zdjęciem nasza wiedza i umiejętności rosły…

Spójrzcie na kilka przykładowych fotek z początku naszej podróży:

aparat dla podróżnika

↑ Brunswick Heads, Australia

aparat dla podróżnika Sony a6000

↑ Gili Air, Indonezja

Specyfikacja techniczna

Najpierw parę informacji technicznych o Sony a6000.

W internecie możecie zobaczyć setki testów i recenzji tego aparatu wiec my podamy tylko kilka jego najważniejszych właściwości 🙂

Bezlusterkowiec Sony a6000 oprócz tego ze jest lekki i kompaktowy, jest tez całkiem prosty w obsłudze. Kontrola podstawowych parametrów wpływających ekspozycje (przesłona, czas i ISO) jest bardzo intuicyjna i po chwili każdy jest w stanie się jej nauczyć.

Aparat Posiada sensor ASPC który robi świetnej jakości zdjęcia 24 Mpix i taka wielkość zdjęć jest zupełnie wystarczająca nawet dla wielu profesjonalnych fotografów. Mimo ze nie jest to tzw. „pełna klatka”, odwzorowanie kolorów i ilość szczegółów robią duże wrażenie. Jak dla nas było to pozytywne zaskoczenie 🙂

Jego olbrzymią zaletą jest też kręcenie pięknych filmów Full HD w 50 kl./sek., co pozwala na nagrywanie płynnych ujęć slow motion (spowalniając czas dwukrotnie). Przy odrobinie wiedzy i doświadczenia można nim kręcić półprofesjonalne produkcje. Dużym plusem jest też nowy i ulepszony system AF (autofocus) w którym czas ustawiania ostrości wynosi 0,3 sek (przy dobrym oświetleniu). Również prędkość robienia zdjęć seryjnych wygląda bardzo dobrze i wynosi do 11 zdjęć na sekundę (dla formatu jpeg). Całkiem przyzwoite zachowanie przy słabym świetle gdzie akceptowalny poziom ISO to 3200. Przy użyciu jaśniejszego szkła i statywu można nim nawet robić piękne ujęcia gwiazd. Super opcją jest elektroniczny wizjer przez który dokładnie widzimy jak zdjęcie będzie wyglądało po naciśnięciu spustu migawki. Ze słabszych stron trzeba wspomnieć o baterii która nie trzyma najdłużej i o stosunkowo drogich obiektywach Sony (których jest jednak coraz więcej i powoli tanieją).

W skrócie aparat ten jest bardzo mobilny i wszechstronny przez co naszym zdaniem idealnie nadaje się na aparat dla podróżnika i do stawiania pierwszych kroków w bardziej zaawansowanej fotografii.

Optyka

 

Kit-owy obiektyw Sony

Jeżdżąc po Azji i Australii używaliśmy standardowego obiektywu Sony 16-50mm i byliśmy z niego bardzo zadowoleni! Na początek w zupełności nam wystarczał, a jego niewątpliwymi zaletami były mały rozmiar i waga. Cały aparat mieścił mi się w nerce zawieszonej na pasie, dzięki czemu mogłem go szybko wyjmować i strzelać sytuacyjne fotki.

Problemem tego obiektywu była jego nie najlepsza jasność przy słabym świetle (ale nie można się zbyt wiele spodziewać po standardowym szkle). W dzień przy dobrym oświetleniu zdjęcia wychodziły ostre i pełne szczegółów, ale wieczorem i w nocy fotki pozostawiały wiele do życzenia. Jako że na początku podróżowaliśmy bez statywu i ciężko nam się robiło zdjęcia nocne z ręki. Czas naświetlania był tak długi ze fotki były wiecznie poruszone, chyba ze postawiliśmy gdzieś aparat na murku albo plecaku. Na pewno odkrywanie wszystkich wad i zalet tego obiektywu wiele nas nauczyły i po zrobieniu ponad 30.000 zdjęć doszliśmy do wniosku ze wiemy już o nim wszystko 🙂

Spójrzcie na zdjęcia robione standardowym szkłem na początku naszej podróży:

aparat dla podróżnika Sony a6000

↑ Tokio, Japonia

Wróciliśmy wtedy na chwile do Polski i zaczęliśmy szukać nowych obiektywów do naszego bezlusterkowca, żeby móc się dalej rozwijać. Przy okazji ciągle uczyliśmy się teorii i praktyki fotografii, między innymi z naszym przyjacielem fotografem Robertem Szabanem, który nam sporo kwestii wyjaśnił 🙂

 

Nowe szkła czyli nowa jakość i możliwości

 

Niewątpliwie jedną z największych zalet bezlusterkowca jest możliwość wymiany optyki. Daje nam to praktycznie nieograniczone możliwości …

Jednak po sprawdzeniu cen nowych obiektywów stwierdziliśmy ze nasz budżet tego nie lubi i spróbujemy zapytać Sony Polska o możliwość współpracy, w ramach której moglibyśmy przetestować któreś z ich szkieł. Po wymianie kilku maili i rozmowie telefonicznej okazało się ze są oni zainteresowani naszym projektem 🙂

Przekazali nam jeden z najbardziej uniwersalnych obiektywów jaki mają w swojej kolekcji… czyli

Sony SEL 18200 (18-200mm f/3.5-6.3)

↑ Sony SEL 18-200mm (po kliknięciu w zdjęcie zobaczyć możecie pełną specyfikacje tego obiektywu na stronie Sony);  źródło: sony.pl

 

Otrzymaliśmy teleobiektyw zmiennoogniskowy, którym możemy robić zarówno szerokokątne landscape’y jak i szczegółowe zbliżenia ludzi idących po drugiej stronie ulicy. Przy tak szerokim zakresie ogniskowej obiektyw ten jest niesamowicie ostry i ma szybki autofocus. Do tego zabawa z głębią ostrości i rozmyciem tła, wygląda o niebo lepiej niż w standardowym zestawie. Jest to naprawdę udany model, który może z powodzeniem zastąpić kilka innych obiektywów. Jeśli ktoś chce podróżować tylko z 1 szkłem to wydaje mi się że jest to najlepszy możliwy wybór!

Spójrzcie na kilka fotek zrobionych ostatnio w Ameryce Południowej:

aparat dla podróżnika sony a6000

↑ domek w dżungli, Nauta, Peru

aparat dla podróżnika sony a6000

↑ Machu Picchu, Peru

aparat dla podróżnika sony a6000

↑ Kurytyba, Brazylia

↑ Rainbow Mountain, Peru

aparat dla podróżnika sony a6000

↑ Salkantay Trek, Peru

↑ Cali, Kolumbia

Zbliżenie teleobiektywu przy ogniskowej 100-200 mm jest niesamowite, ma się wrażenie, że zamienia się on w mała lunetę, ale obraz pozostaje cały czas ostry. Wreszcie byliśmy w stanie robić fotki z dużej odległości nie zwracając na siebie uwagi. Mocno się to przydaje do zdjęć dokumentalnych szczególnie w krajach, gdzie ludzie nie zawsze cieszą się na widok fotografa celującego w ich stronę. Korzystając z tego obiektywu nauczyliśmy się szukać ciekawych szczegółów zarówno w mieście jak i w naturze. Przy takich snajperskich ujęciach, kiedy ustawialiśmy szeroko otwartą przesłonę widać było ciekawy efekt bokeh (rozmycie tła), który zobaczyć możecie na niektórych poniższych fotkach:

↑ Punta Arenas, Chile (f7.1 200 mm)

↑ Puerto Natales, Chile (f5.6 110 mm)

↑ Plaza de Armas, Cusco, Peru (f10, 178mm)

Przy użyciu tego szkła można robić też całkiem fajne zdjęcia Makro z bliskiej odległości (ostrość łapie od 30 cm dla szerokiego kąta i 50 cm dla ogniskowej 200mm). Przy takich fotkach łatwo jest uzyskać efekt rozmycia tła. Spójrzcie na kilka przykładów poniżej:

aparat dla podróżnika

aparat dla podróżnika

aparat dla podróżnika

Manualne obiektywy z poprzedniej epoki wracają do łask

Przed wyjazdem przeszukałem stary sprzęt fotograficzny ojca i „pożyczyłem” od niego całkiem jasny, stało ogniskowy Carl Zeiss Flektogon z lat siedemdziesiątych (20mm f2.8). Okazało się, że można go podłączyć do aparatów Sony, kupując prostą przejściówkę z mocowania typu M42 za około 30 zł (używane np. w rosyjskich Zenitach).

Carl Zeiss Flektogon 20mm f2.8

Na allegro znajdziecie wiele starych manualnych obiektywów, z którymi za stosunkowo niewielkie pieniądze możecie osiągnąć niesamowite efekty. Fajnie jest sie pouczyć robić fotki z manualną przesłoną i ostrością. Bez systemu AF, nie jest to najlepszy sprzęt do robienia szybkich ujęć sportowych, ale można nim na spokojnie poćwiczyć zdjęcia trochę bardziej artystyczne albo landscape’y. Nasz stary Carl Zeiss może nie jest najostrzejszy na świecie, ale zdecydowanie ma przyjemny i miękki look 🙂
Fajnie też z nim wychodzą ujęcia makro, gdyż ostrzy już od kilku centymetrów.

Możecie to zobaczyć kilka przykładów poniżej:

↑ Festiwal słońca Inti Raymi (Cusco, Peru)

↑ Trekking na wulkan Tungurahua (Banos, Ekwador)

aparat dla podróżnika

↑ klasyczne peruwiańskie lamy

Jak pewnie zauważyliście, po wymianie optyki kompletnie zmieniły sie właściwości i możliwości naszego bezlusterkowca Sony a6000!

Wyruszyliśmy do Ameryki Południowej i musieliśmy się go trochę uczyć od nowa, ale dzięki temu rozwój naszych umiejętności był znacznie szybszy. Nauczyliśmy sie też postprodukcji w Adobe Lightroom i zaczęliśmy robić zdjęcia w RAWach (bezstratny format jakości). Progres widać było gołym okiem i nasze zdjęcia stawały się coraz lepsze z tygodnia na tydzień.

Porównanie z następcami czyli Sony a6000 vs a6300 vs a6500

Jako ze a6000 powstał już kilka lat temu, w międzyczasie pojawiły się jego kolejne ulepszone i odpowiednio droższe wersje:

Sony a6300 i a6500, których największymi zaletami są:

  • możliwość nagrywania niesamowitych filmów w jakości 4k 30 klatek/s oraz Full HD 120 klatek/s
  • trochę cięższe, lepiej wykonane i uszczelnione body (do środka nie dostają się ani kurz ani wilgoć, co niestety zdarzało nam się w a6000)
  • lepszy system AF (425 punktów detekcji)
  • ulepszony sensor (poprawiona jakość przy wysokich wartościach ISO)
  • tryb cichy migawki (robienie zdjęć bezszelestnie)

 

Dodatkowo Sony a6500 może się jeszcze pochwalić

  • wbudowaną 5-osiową stabilizacją obrazu (niezwykle ważna przy kręceniu filmów i pracy w słabym oświetleniu),
  • nowym procesorem LSI, który przyspiesza działanie aparatu
  • ekranem dotykowym z funkcją „Touch Focus”

 

Wszystkie te nowości są świetne, ale wiadomo że wszystko ma swoją cenę 🙂 Musicie zastanowić się na czym wam najbardziej zależy i jaki macie na to budżet. Ceny aparatów ze standardowym obiektywem to teraz wydatek około:

2200 zł – a6000
3400 zł – a6300
5700 zł – a6500 (ok. 2,5 razy drożej niż a6000!)

Jeśli macie trochę więcej kasy do przeznaczenia to warto pomyśleć o zakupie bardziej przyszłościowego Sony a6300 z rozdzielczością video 4k. Gdybyście chcieli zająć się profesjonalnym kręceniem filmów przydałby wam się napewno Sony a6500…

Jeśli jednak wasz budżet nie jest za wysoki, jesteście początkującymi fotografami albo chcecie skupić się samej fotografii polecamy zainwestować w a6000 i jakiś dodatkowy obiektyw. W końcu optyka zmienia naprawdę wiele i każdy kto się nauczyć sztuki fotografii musi trochę poeksperymentować z różnymi szkłami.

Podsumowanie

Naszym zdaniem a6000 sprawdził i nadal sprawdza się świetnie jako aparat dla podróżnika i do nauki fotografii. To niesamowite jak wiele technologii, możliwości i jakości upakowane jest w tak małych rozmiarów obudowie! Pomimo kilku lat na scenie jest on nadal bardzo konkurencyjny, szczególnie biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości.


↑ Iquitos, Peru

Musimy przyznać ze Sony a6000 bardzo się sprawdził w naszym przypadku i po trzech latach używania go na codzień planujemy zmianę na wyższy model bezlusterkowca Sony z pełnoklatkowej serii a7 (naszym marzeniem jest a7III). Korzystając z a6000 nauczyliśmy się bardzo dużo i robienie zdjęć zaczęło sprawiać nam wiele przyjemności. Wiemy już na pewno, że nie chcemy się zatrzymywać, będziemy rozwijać naszą pasję i kto wie…
może kiedyś uda nam się zająć fotografią profesjonalnie? 🙂

Podoba się? Udostępnij... 🙂 Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest